28.12.15


trondheim, norway

27.12.15


trondheim, norway

23.12.15


trondheim, norway



20.12.15




i'll wait. even if forever. forever's not that long.


16.12.15



norway

14.12.15


selfportrait

12.12.15




ta pora dnia, pomiędzy wschodem a zachodem słońca, której tu nie ma, i to rozlane po wszystkim światło tej pory, która jest w zamian. gałęzie, co oplatają się wokół szyi i niewielkie znamiona na kształt znamienia, które zmieniło i zmienia bieg zdarzeń. w głowie plączą mi się galaktyki, obce planety, które odwiedzam pobieżnie w drodze do domu. nie odliczam dni i nie liczę godzin. patrzę w sam środek słońca, bo tylko ono jest w stanie zaimplantować mi indyferencję i wyciągnąć mnie za rękę z ciemnego pokoju. nie ma nic pomiędzy mną a horyzontem, jestem cienką linią na granicy własnego wzroku, jestem nierozpoczęta i nieskończona.



8.12.15




selfportrait

4.12.15


kraków, poland

1.12.15




nadszedł grudzień białą powłoką opadającą skrzącym się pędem na moje miasto. szczyty wzgórz nikną w chmurach, które nadchodzą ze wschodu. chciałabym nauczyć się napatrzeć, nauczyć się utrzymać na powierzchni rogówki ten perfekcyjnie skomponowany obraz mojego miasta. uczę się odwracać wzrok od niezaistniałych spojrzeń i zwracać go właśnie tam, ku mojemu miastu, które wyrasta przede mną jak pomnik powstały z najtrwalszej skały moich długoletnich wyczekiwań i zakochań. w moim ciele pulsuje wciąż przeszywający rytm, znikam, kiedy zamykam oczy i wystukuję niecierpliwymi palcami o szklane żebra nerwową melodię pianoforte o własnym odnalezieniu się w zgubieniu, czasem miewam sny. już nie wrócę.