15.8.16




wyruszam w drogę. nie do końca wiem dokąd i co czeka tam, gdzie zaczyna się Loch Maree. jestem trochę nigdzie, a trochę roztargniona, rozogniona, trochę zaogniona jest rana po utracie, po pożegnaniu i po-widoku na nadbrzeżne miasto w dolinie. świeciło wtedy słońce. od dziś tylko deszcz i wiatr i chmurne niebo, które pragnie uczyć. samodzielności. odwagi; potrzeba mi.