17.10.16




jednak tylko cisza i odległość wydają się być tym, co ciche i odległe. śnieży śmiały śnieg pośrodku krainy, którą śnię nieprzerwanie pod narkozą. pusta droga. groźny ocean. pytasz co dalej, a ja odpowiadam językiem współrzędnych, bo to jedyny, którym nie boję się mówić i którego słowa wypełniają luki w mojej pamięci. śpiewam czysto i w rytm szumu rozebranych gałęzi, nie rozumiesz. możesz, ale nie rozumiesz.