30.10.17


26.10.17



24.10.17


22.10.17


18.10.17


17.10.17




na samym końcu zimnego frontu, w próżniowej płaszczyźnie, która scala oddzielność i oddziela zrośnięcie - nie ma tu miejsca na myśli wypukłe i uczucia, które pragną tylko wymykać się spod kontroli. wiatr przemierza nas na wskroś, wyrywając nam odwodnione liście ze stawów, połączenia nerwowe pękają jak cienkie szkło czy zbutwiałe drewno, nie ma pamięci, nie ma ciągłości istnienia, nie było cię od zawsze. ciemne, ciężkie chmury idą za frontem chłodnym, dezerterująca ariergarda. zimą się/cię odnajdę.



10.10.17


slovakia

7.10.17


romania


6.10.17


bulgaria